Zaczęło się od chłopca – Jasia, który urodził się z ciężki niedotlenieniem, które zaburzyło jego wszystkie funkcje życiowe i zmieniło życie całej rodziny, od której Jaś stał się całkowicie zależny. Po drodze różnych doświadczeń okazało się, że…
...Jaśków jest wielu.
Nie widać ich, nie słychać. Trwają w zaciszu domów czekając na wsparcie, którego potrzebują. Czekają na wizytę, bo czasem nie da się wybrać w podróż, czasem trudno wyjść na spacer. Razem ze swoimi rodzinami czekają na realne, fizyczne wsparcie oraz doświadczenie, że nie są sami, że społeczna wspólnota da im doświadczyć, że są jej częścią na, której mogą się oprzeć.