Od kilku dni czuję zamęt z powodu nadchodzących zmian, konsekwencję 3 lat wielu trudnych doświadczeń. Smakuję siebie. Jaką kobietą się stałam? Mogłam stać się ofiarą, mogłam żyć w poczuciu krzywdy, smutku, ograniczeń. Stałam się jeszcze bardziej niezależna, odważniejsza w podejmowaniu

Czytaj więcej…

Myśli nieuczesane. Wrzucam na szalę sprawiedliwości miłość, szczęście, wolność, nadzieję, bezpieczeństwo, odpowiedzialność, wiarę… Wyświechtane frazesy wielu powinności powtarzanych jak mantra. Ukrytych egoizmów, pragnień i oczekiwań. Jak to być powinno? Czytam o wolności i odkrywam jak różnie ją pojmowano, słucham przyjaciół

Czytaj więcej…

Dzisiaj mijają  3 lata dość ryzykownego życia Janka. Niesforny chłopiec, za którym trudno nadążyć. Biega, pływa, jeździ rowerem, pokonuje przestworza swoich ograniczeń. Wskakuję na chmurę, żeby go dogonić. Porywa mnie wiatr, spadam. Bez spadochronu. Na mech, na kamienie. Siniaki nakreśliły

Czytaj więcej…

Zatrzymałabym się. Tego oczekuje lato. Oczekuje innego przeżywania czasu, innego postrzegania otoczenia, oczekuje zauważenia zapachów, kolorów, smagania Słońcem. Domaga się podążania z prądem całej natury. Słyszę wyraźnie wypowiadane słowa rzucane przez nie na wiatr. Zatrzymałabym się i podążyła tym razem

Czytaj więcej…

Janek tęskni za Marzeną. Tęskni za Tomkiem, który nie powtarza z nim Jego rytuałów drugi tydzień. Tęskni wzmożonym napięciem, gniewem, buczeniem, nieustannym zakopywaniem się w dziwnej pozie w łóżku. Tęskni nie akceptacją własnej samotności, domagając się uwagi bardziej niż zwykle.

Czytaj więcej…

Czasem nie śpię. Nie z powodu nadmiaru pracy, ani z powodu dzieci. Nie jest to też nocna ełcka balanga. Nie śpię czerpiąc z nocy czas. Wystarczająca ilość czasu, by nasycić się ciszą, brakiem pośpiechu, przemyśleć wszystko co potrzebuje ponownej weryfikacji.

Czytaj więcej…

Rozmawiając z przyjacielem uświadomiłam sobie, że wiele ważnych dla mnie osób nie zna Janka. Nie miało okazji go spotkać, poznać, oswoić. Rzadko wystawiam Jasia na oględziny i mam mieszane z tym uczucia, ale dzisiaj zaryzykuję. Dla Tych, którzy nam towarzyszą,

Czytaj więcej…

Warszawa. Lekarz mówi jak niedoskonały jest model do PEG, który ma mieć teraz założony Janek oraz, że ten, który ma teraz jest najlepszy na świecie. Zastanawiam się dlaczego w takim razie kazano nam go zmienić, a gdy już decyduję, że

Czytaj więcej…

Po ospie infekcja błyskawicznie rozwinęła się w zapalenie płuc i konieczność hospitalizacji. Może i oddział pediatryczny w Ełku nie zaspokaja wielu potrzeb trudnych przypadków, ale jest wygodnie. Dużo miejsca, łóżko, bez zbędnych rygorów no i hot spot. Kto by pomyślał.

Czytaj więcej…

Naiwnością była myśl, że Janka uda się odizolować od zaospionej trójki rodzeństwa. Krost kilka, wysoka temperatura, heviran i paracetamol. Przetrwaliśmy bez większych kłopotów. Jedyne co nam zostało to Jaśkowe rozwydrzenie po pieszczotliwej pielęgnacji. Kto by wracał do łusek na nogach,

Czytaj więcej…