Nie wiem jak wygląda, nie wiem ile waży, ile ma długości, jakie ma rysy twarzy, do kogo jest podobny… wiem, że miał 0 apgar. Czasem mam wrażenie, że to jego drugie imię, trzecie to stan ciężki, czwarte ciężkie niedotlenienie, piąte bez zmian….

Spotykam Go 1,5 tygodnia po porodzie i przypominam sobie, że przede wszystkim to Jaś, mój mały synek. Powtarzam to jak mantrę próbując nie dać się zatopić rurom, które go otaczają, lekarzom kiwającym głowami, mówiącym, że źle rokuje, że to ciężki przypadek, że wygląda na duże uszkodzenia mózgu, bo wie Pani 0 apgar… pierwsze imię Jaś, Janek, Jasiek, Jan – Bóg jest łaskawy.

Autor: Ula Podurgiel 22:45