SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

Jesień, pora pełna zmian, nostalgii, walki i nadziei. Jesienią rozpoczynałam nowe projekty, podejmowałam wyzwania i jesienią urodziłam dwie córki. Obie w październiku 19 i 23.

Maria… najbardziej oczekiwana, pierwsza po śmierci Tadzia. Była jak jej imię, gasząca pragnienie. Najbardziej mnie odbijająca. Pełna empatii, wielkiego serca, wielkich emocji, wielkiej sprawiedliwości. Godzinami zakopana w książkach. Błyskotliwa i inteligentna, domagająca się zrozumienia i wyjaśnień. Doskonała organizatorka. Lubimy te same zwierzęta, te same kolory, tak samo rozrzucamy ubrania.

SAMSUNG CSC

SAMSUNG CSC

Marta… zawsze kojąca, pogodna, choć nosząca w sobie tajemnicę, niepokój. Królewska, Pani, jak jej imię. Z precyzją i dyskretnie osiągająca swoje cele. Wybitna i cierpliwa. Zawsze pomocna, silna, mało targana emocjami, czasem wyrachowana. Uwielbiająca przytulanie i sen. To lubimy obie, niezakłócony sen. Lubimy być indywidualistkami, milczeć obok siebie, towarzyszyć w działaniu.

Jesienią, gdy tęsknię za spełnieniem wielu oczekiwań przypominam sobie te, które już spełniłam. Pełnia i doskonałość w oczach, które są wszystkie niebieskie, we włosach, które są jasne, w krokach pochopnych, w głosach niecierpliwych. Jesienią, gdy czekam, by powiedzieć JESTEM, słyszę każdego dnia powtarzane JESTEM moich córek.