Od kilku dni czuję krążącego we krwi wirusa. We krwi, mięśniach, kościach i innych wszelkich komórkach i narządach odpowiadających za instynkt przeżycia. Dobiera mi się do umysłu drążąc jamę czarną i przepastną. Ulegam na dwa dni, trzeciego zalewam go wódką

Czytaj więcej…