Kupiona w biegu, w międzyczasie, przypadkiem… to na stacji benzynowej, to w cukierni na dole, rzadko zaplanowana, rzadko w towarzystwie… kradziona chwila normalności. Stała się dla mnie jakimś znakiem, jakimś mglistym przypomnieniem, że jest ok, że wszystko w normie, że

Czytaj więcej…