Archive: 16 sierpnia 2012

Kolejna wizyta 12 sierpnia, pierwszy dotyk, pierwsza nasza rehabilitacja – głaszczę mu plecy, trzymam za maleńką rączkę. Szepczę nie wiedząc, czy słyszy… Jasiu… czekam na Ciebie. Rozmowa z lekarką przytapia: „nie radzi sobie z samodzielnym oddechem, wyłącza się po kilku

Czytaj więcej…

Nie wiem jak wygląda, nie wiem ile waży, ile ma długości, jakie ma rysy twarzy, do kogo jest podobny… wiem, że miał 0 apgar. Czasem mam wrażenie, że to jego drugie imię, trzecie to stan ciężki, czwarte ciężkie niedotlenienie, piąte

Czytaj więcej…

Zaczęło się jakoś nie tak. Za wcześnie, jak nigdy odeszły nagle wody i to „inaczej” niepokoiło najbardziej. 25 lipca, po 8 rano jestem już w szpitalu. Oddział położniczy i czekanie. Może samo się ruszy. Czekam do 16.00 czytając w między

Czytaj więcej…

Zaczęło się jakoś nie tak. Za wcześnie, jak nigdy odeszły nagle wody i to „inaczej” niepokoiło najbardziej. 25 lipca, po 8 rano jestem już w szpitalu. Oddział położniczy i czekanie. Może samo się ruszy. Czekam do 16.00 czytając w między

Czytaj więcej…