Category: Blog

Kupiona w biegu, w międzyczasie, przypadkiem… to na stacji benzynowej, to w cukierni na dole, rzadko zaplanowana, rzadko w towarzystwie… kradziona chwila normalności. Stała się dla mnie jakimś znakiem, jakimś mglistym przypomnieniem, że jest ok, że wszystko w normie, że

Czytaj więcej…

Zaczęło się jakoś nie tak. Za wcześnie, jak nigdy odeszły nagle wody i to „inaczej” niepokoiło najbardziej. 25 lipca, po 8 rano jestem już w szpitalu. Oddział położniczy i czekanie. Może samo się ruszy. Czekam do 16.00 czytając w między

Czytaj więcej…